Nieudana wyprawa do Pruszkowa

Po przerwaniu złej passy w meczach z drużyną SMS Łomianki kibice Polonii mieli nadzieję na podobny przełom w meczach z drużynami z Pruszkowa. Niestety, jeszcze tym razem się nie udało. Mecz momentami był zacięty – prowadzenie zmieniało się cztery razy, a siedem razy na tablicy był wynik remisowy – ale w sumie rywalki z MKS Pruszków był znacznie lepsze i wygrały różnicą aż 19 punktów (71:52). W zespole Polonii bardzo brakowało kontuzjowanej Klaudii Sosnowskiej, której życzymy jak najszybszego powrotu do pełnej dyspozycji.

Dobre momenty gry to za mało

Zaczęło się nieźle – od 2:0 dla Polonii po celnym rzucie Karoliny Stawińskiej. Potem jeszcze był remis 4:4 (znów po punktach Stawińskiej), ale potem niestety nastąpiła seria 0:10 na korzyść gospodyń środowego meczu. MKS Pruszków osiągnął przewagę punktową 14:4 po niespełna 6 minutach gry. Od tej pory naszym zawodniczkom udało się tylko raz odzyskać prowadzenie (w drugiej kwarcie), ale aż 7 razy w ciągu całego spotkania na tablicy pojawiał się remis. W dłuższej perspektywie optymizmem napawa fakt, że fragmenty meczu były dobre w wykonaniu koszykarek Polonii. Można wyróżnić przynajmniej dwa pozytywne okresy: pierwszy w drugiej kwarcie, kiedy nasze zawodniczki wyszły na prowadzenie 28:26. Natomiast drugi na początku trzeciej odsłony, kiedy od stanu 36:28 dla MKS udało im się doprowadzić do remisu 36:36. Ale przez większą część meczu Polonistki miały duży problem zarówno z przebiciem się przez twardą obroną przeciwniczek jak i z powstrzymaniem ich najskuteczniejszych zawodniczek. Dowodzi tego choćby pierwsza kwarta meczu, przegrana wyraźnie 9:18 przez Czarne Koszule.

„Blaski i cienie” pierwszej połowy

W pierwszej połowie dodatkowym problemem były faule zawodniczek Czarnych Koszul. Dość zauważyć, że w tej części gry wykonywaliśmy tylko 4 rzuty wolne (wszystkie celne), a przeciwniczki aż 15 (z tego 13 celnych). Niestety, bardzo dużo było też niecelnych rzutów w dobrych sytuacjach podkoszowych. Celność rzutów zespołu Polonii „za 2” w pierwszej połowie to zaledwie 25% (przy 37,5% celności rywalek). Na tym tle jasnym elementem były rzuty z dystansu. Po braku rzutów za 3 punkty w meczach z SMS Łomianki, w Pruszkowie Polonistki trafiły aż 4 razy: dwa razy Zuzanna Wrzesień i jednokrotnie Anna Kuncewicz i Karolina Stawińska). Niestety w drugiej połowie dorobek w tym zakresie już się nie poprawił. W pierwszej połowie najwięcej punktów dla Polonii zdobyła Karolina Stawińska (9), Zuzanna Wrzesień (8) i Anna Kuncewicz (7). W drużynie z Pruszkowa najskuteczniejsze były Olivia Szumełda-Krzycka (12), Marzena Marciniak (8) i Magdalena Parysek (8).

Udany początek trzeciej kwarty

Sześciopunktowa przewaga rywalek do przerwy (34:28) dawała nadzieję, że mecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty i Polonia ma wciąż szanse na korzystny wynik. Pierwsze minuty trzeciej kwarty potwierdzały ten umiarkowany optymizm. Wprawdzie zaczęło się od kolejnych punktów dla Pruszkowa po rzucie Magdaleny Parysek, ale potem kolejno trafiały Polonistki: Ania Kuncewicz 5 (w tym 3 po akcji „2+1”), Karolina Olszewska 2 i Karolina Stawińska 1, doprowadzając w efekcie do remisu 36:36. Kilkadziesiąt sekund później, pod koniec 24 minuty meczu, po celnym rzucie Karoliny Stawińskiej na tablicy mieliśmy kolejny (ostatni już w tym meczu) remis 38:38.

Rzuty osobiste piętą achillesową Polonistek

Niestety, w sytuacjach kiedy udało się dogonić rywalki i pojawiała się szansa na objęcie prowadzenia, zawodniczkom Czarnych Koszul nie wychodziły celne rzuty. W szczególności bardzo pogorszyła się skuteczność z rzutów wolnych (w pierwszej połowie stuprocentowa, ale w drugiej celnych było tylko 57%). W rezultacie fakt, że w drugiej połowie to zawodniczki Czarnych Koszul wykonywały więcej rzutów osobistych (21 wobec 8 rywalek), nie pomógł  niestety w odwróceniu losów meczu. Tylko 12 z 21 oddanych osobistych przez Polonistki po przerwie było celnych. W przekroju całego meczu skuteczność koszykarek Polonii z linii rzutów wolnych wyniosła tylko 64% wobec 91% rywalek, które w drugiej połowie nie pomyliły się w tym elemencie ani razu. Brak efektywności w tym elemencie gry przypominał niestety podobny problem naszej drużyny w niektórych meczach ubiegłego sezonu.

Przegrana walka na tablicy i słaba skuteczność

Słaba była też skuteczność rzutów „za 2” (27%, przy 48% rywalek) w wykonaniu Polonii. Pokłosiem tego było to, że nasze koszykarki trafiły łącznie tylko 16 rzutów z gry, z czego jedynie 6 w drugiej połowie spotkania. Porównywalnie lub gorzej pod tym względem w zeszłym sezonie wypadliśmy tylko nomen–omen dwukrotnie w meczach w Pruszkowie z Liderem (runda zasadnicza i play-off) oraz z AZS UG na wyjeździe (graliśmy w mocno uszczuplonym kontuzjami składzie). W porównaniu z meczem z Łomiankami niemiłą odmianą była też minimalnie przegrana walka na tablicach: 41 zbiórek Polonii wobec 43 rywalek. Różnica widoczna była zwłaszcza w drugiej połowie i dotyczyła głównie zbiórek w obronie. Po przerwie na własnej tablicy Polonistki zebrały tylko 10 piłek, podczas gdy rywalki 16.

Smutny finał meczu i błysk Zuzi Wrzesień

Dość niecodzienną sytuacją w drugiej połowie były aż dwa przewinienia techniczne naszych trenerów za protesty, co prawda po istotnie kontrowersyjnych decyzjach sędziów. W obu przypadkach zawodniczki MKS Pruszków wykorzystały okazję, dokładając kolejne punkty do swego dorobku. Ostatecznie gospodynie zwyciężyły 71:52, nie pozostawiając złudzeń kto był lepiej dysponowany w środowy wieczór.

W zespole rywalek po przerwie koncert gry dały przede wszystkim Magdalena Parysek (17 punktów w drugiej połowie, 25 w całym meczu) oraz Olivia Szumełda-Krzycka (23 punkty w całym meczu). W drużynie Polonii trzem zawodniczkom udało się uzyskać dwucyfrową zdobycz punktową: Ani Kuncewicz, Karolinie Stawińskiej i Zuzannie Wrzesień. Każda z nich zdobyła po 12 punktów. Zuzię Wrzesień należy wyróżnić także za ambitną i waleczną postawę, a owocem jej dobrego występu jest najwyższy eval w drużynie w tym meczu (14).

Pozostaje mieć nadzieję, że nasze zawodniczki i sztab trenerski wyciągną wnioski z tego wyraźnie przegranego meczu i w kolejnych spotkaniach będzie tylko lepiej. Do kolejnego meczu ligowego mamy ponad dwa tygodnie, który to czas można wykorzystać do poprawy słabych punktów.

MKS Pruszków – SKK Polonia Warszawa 71:52 (18:9, 16:19, 22:17, 15:7)

W zespole Polonii grały: Anna Kuncewicz 12 pkt (1×3, 7 zbiórek, 3 bloki), Karolina Stawińska 12 pkt (1×3, 6 zbiórek), Zuzanna Wrzesień 12 pkt (2×3, 3 asysty), Marta Mistygacz 4 pkt (8 zbiórek), Karolina Olszewska 2 pkt, Aleksandra Kędzierska 2 pkt, Sonia Frojdenfal 2 pkt, Joanna Rudenko 2 pkt, Justyna Kowalska 2 pkt, Izabela Błajda 2 pkt, Pola Dmochewicz i Ilona Płaczkiewicz (obie bez punktów).

Zdjęcia: Agnieszka Sawicka

Przygotowanie i udział drużyny SKK Polonia Warszawa w ogólnopolskich rozgrywkach ligowych w grach zespołowych w sezonie 2019/2020 współfinansuje m.st. Warszawa.