Przegrana z mistrzyniami Polski – bez niespodzianki w Gdyni

Koszykarkom SKK Polonia Warszawa nie udało się sprawić sensacji w Gdyni. Czarne Koszule zdecydowanie uległy mistrzyniom Polski VBW Arka Gdynia 63:79, choć walczyły ambitnie do samego końca. Tym razem Polonistkom nie udało się wygrać żadnej kwarty. Ostatnia zakończyła się remisem, ale po trzech odsłonach mecz był już rozstrzygnięty, więc gdynianki nie musiały walczyć tak zaciekle jak we wcześniejszych częściach spotkania. Na pocieszenie pozostaje obserwacja, że Polonistki w każdej kolejnej kwarcie rzucały coraz więcej punktów (kolejno 12, 13, 16 i 22). Ale też za wyjątkiem ostatniej – zremisowanej – części meczu, przewaga Arki w kolejnych kwartach była coraz wyższa (pierwszą wygrały trzema, drugą pięcioma, a trzecią ośmioma punktami).

Świetny początek Polonii

Czarne Koszule znakomicie weszły w mecz. Już po 16 sekundach gry celnym rzutem popisała się Weronika Preihs i Polonia wyszła na prowadzenie. Niedługo potem Klaudia Sosnowska dorzuciła „trójkę”, a Teja Goršič „dwójkę” i po dwóch minutach gry na tablicy widniał wynik 7:1 dla Polonii. Było to najwyższe prowadzenie drużyny gości w tym meczu, ale przewaga Czarnych Koszul utrzymywała się przez około osiem minut. Pierwsze prowadzenie (13:12) aktualne mistrzynie Polski objęły dopiero na nieco ponad minutę przed końcem kwarty. Tak więc podobnie jak w Polkowicach w pierwszych minutach spotkania wynik był raczej niespodziewany, a nad parkietem unosił się delikatny zapach niespodzianki.

W tej części meczu najwięcej punktów dla Polonii zdobyły Goršič (6) i Sosnowska (4). Jednak to gospodynie prowadziły 15:12 przed drugą odsłoną.

Trudna druga kwarta

Wprawdzie drugie dziesięć minut rozpoczęło się od celnego rzutu Loryn Goodwin, ale potem zaczęły trafiać gdynianki. W dodatku bardzo mocno zagęściły obronę, z którą nie mogły sobie dać rady Polonistki, w efekcie notując kilka strat z powodu przekroczenia 24 sekund na rozegranie akcji. Przewaga gospodyń szybko rosła, po nieco ponad siedmiu minutach kwarty osiągnęła już 15 punktów (33:18). W tej części meczu zawodniczki Arki aż cztery razy celnie rzuciły za 3 punkty (w pierwszej kwarcie tylko raz), na co koszykarki Polonii długo nie umiały skutecznie odpowiedzieć. Jednak Polonistki w ostatnich minutach przed przerwą zanotowały skuteczną serię 7:0 – po kolejno: „trójce” Sylwii Siemienas oraz celnych rzutach „za 2” Martyny Leszczyńskiej i Goodwin. W efekcie po pierwszej połowie przewaga Arki stopniała do 8 punktów (33:25). Oczywiście, gospodynie w dalszym ciągu były zdecydowanymi faworytkami, ale można było mieć nadzieję, że po przerwie Polonistki powalczą jeszcze o zwycięstwo.

Rosnąca przewaga gospodyń

Tylko przez pierwsze półtorej minuty po przerwie Polonistkom udawało się utrzymywać niewielki dystans do prowadzącej Arki. Po akcji 2+1 Goodwin i celnym rzucie Leszczyńskiej zmniejszyły nawet przewagę przeciwniczek do siedmiu punktów (30:37). Potem, po 23 minutach gry na chwilę dystans zmalał jeszcze bardziej (35:41). Ale z czasem gospodyniom udało się znacząco powiększyć swoją przewagę. Dużą rolę odegrały tu aż cztery celne „trójki” gdynianek w tej części meczu. Polonia odpowiedziała na nie dwoma trafieniami za 3 pkt Whitney Knight, która w tej kwarcie zdobyła najwięcej punktów dla Czarnych Koszul. W  efekcie przed ostatnimi dziesięcioma minutami różnica wynosiła już 16 punktów na korzyść Arki (57:41) i mecz był praktycznie rozstrzygnięty.

Remis w ostatniej odsłonie

W ostatniej kwarcie oba zespoły wykazały się dużą skutecznością i ta część meczu zakończyła się wysokim wynikiem 22:22. Polonistki aż trzy razy trafiły zza linii 6,75 m (raz Teja Goršič i  dwa razy Klaudia Sosnowska, która w tej kwarcie rzuciła aż osiem punktów). W pewnym momencie przewaga Arki wynosiła już 21 punktów (73:52), ale ambitnie grające do samego końca koszykarki Polonii zdołały jeszcze ją zmniejszyć. W ostatniej odsłonie na boisku pojawiła się – na ponad dwie minuty – najmłodsza w zespole Polonii osiemnastoletnia Alicja Janczak, zdobywając 2 punkty i w ten sposób trener Maciej Gordon skorzystał ze wszystkich 11 zawodniczek Czarnych Koszul, które przyjechały do Gdyni. Najdłużej na parkiecie w drużynie Polonii przebywała Loryn Goodwin (nieco ponad 30 minut) i Klaudia Sosnowska (ponad 25 minut). Warto zauważyć, że trener mistrzyń Polski – Gundars Vetra – jeszcze silniej rotował składem i żadna z zawodniczek Arki nie grała dłużej niż 24 minuty.

Główne aktorki meczu w Gdyni

W zespole Polonii na pochwały i podziękowania za ambitną walkę zasługują wszystkie zawodniczki, ale szczególnie wyróżniły się Klaudia Sosnowska (12 punktów i 6 zbiórek oraz tytuł MVP), Teja Goršič i Loryn Goodwin (po 13 punktów). Kapitanka drużyny – Marta Mistygacz – nie zdobyła tym razem punktów, ale zanotowała 7 zbiórek i 4 asysty.

Trzeba przyznać, że zespół VBW Arka Gdynia przeważał w większości elementów gry, jak choćby trafień za 3 pkt (11 wobec 7 Polonii) oraz liczbie asyst (26 wobec 17). Znaczenie miały też lepsze warunki fizyczne mistrzyń Polski, które tłumaczą znaczną przewagę w liczbie zablokowanych rzutów (6:0). MVP spotkania została Megan Gustafson, która jako jedyna zanotowała w tym meczu double-double (18 punktów i 10 zbiórek).

Drobne powody do optymizmu

Wprawdzie dwa pierwsze spotkania Polonii w ekstraklasie zakończyły się porażkami, ale były to przegrane z wicemistrzyniami (BC Polkowice) i mistrzyniami Polski (Arka Gdynia). Najważniejsze dla Czarnych Koszul spotkania tego sezonu są jeszcze przed nami, ale postawa drużyny w tych pierwszych kolejkach napawa optymizmem.

Niezłą grę koszykarek Polonii docenił także w pomeczowej wypowiedzi Gundars Vetra, szkoleniowiec Arki Gdynia:

– Gratuluję mojemu zespołowi kolejnej wygranej, ale również chciałbym pogratulować naszym przeciwnikom – Polonii Warszawa – robią naprawdę dobrą robotę. Ten mecz był trzecim w tym sezonie – zagraliśmy już dwa spotkania przedsezonowe i zawsze było trudno. SKK Polonia Warszawa to nieustępliwa drużyna, zawsze walczą o każdą piłkę i z pewnością będą zwyciężać w przyszłych ligowych meczach.

Już 17 października zespół SKK Polonia Warszawa zadebiutuje w roli gospodarza po 21 latach przerwy gry w ekstraklasie. Partnerem tego wydarzenia będzie Samorząd Województwa Mazowieckiego. Na Polonię czeka kolejny bardzo silny rywal, brązowy medalista Mistrzostw Polski: PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski. Można być pewnym, że emocji nie zabraknie.

VBW Arka Gdynia – SKK Polonia Warszawa 79:63 (15:12, 18:13, 24:16, 22:22)

VBW Arka Gdynia: Megan Gustafson 18, Marissa Kastanek 14, Magdalena Szymkiewicz 10, Romane Bernies 8, Alice Kunek 8, Kamila Borkowska 7, Morgan Bertsch 6, Klara Lundquist 5, Ana-Marija Begić 3, Agata Dobrowolska i Kamila Podgórna bez punktów

 SKK Polonia Warszawa: Teja Goršič 13 (1×3 pkt), Loryn Goodwin 13 (4 przechwyty), Klaudia Sosnowska 12 (3×3 pkt, 6 zbiórek), Martyna Leszczyńska 7 (5 zbiórek), Whitney Knight 7 (2×3 pkt), Sylwia Siemienas 3 (1×3 pkt), Natalia Bucyk 2, Alicja Janczak 2, Anna Pawłowska 2, Weronika Preihs 2 (4 asysty). Grała także Marta Mistygacz (bez punktów, 7 zbiórek, 4 asysty)

Fot. Robert Andrzej Oliszewski

Głównym Partnerem SKK Polonia w sezonie 2021/2022 jest Miasto Stołeczne Warszawa,
które wspierając od lat koszykówkę kobiet i inne dyscypliny sportowe – przyczynia się do promocji aktywności ruchowej społeczeństwa

Dołącz do naszego newslettera!

Aktualności

Przegrana w ekstraklasowym debiucie w hali w Wilanowie
19 października 2021
Ważny komunikat dotyczący biletów (mecz 17.10)
16 października 2021
Debiut we „własnej” hali w ekstraklasie – mecz z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.
16 października 2021

Twitter